Czy znajdzie się „skalpel” na PZPN?
Po raz któryś powraca temat PZPN, bulwersujący rzesze polskich kibiców piłki nożnej. Tyle już o nim czytaliśmy, słuchaliśmy, że z tego punktu widzenia jest już tak obyty, że zaczyna być nudny. Ile to razy można słuchać o korupcji, zarzutach, aresztowaniach, degradacji zespołów, przywracaniem, opóźnianiem rozpoczęcia ligi, tak że właściwie nic nowego już nas chyba nie zaskoczy. Nawet próba wprowadzenia kuratora do Polskiego Związku Piłki Nożnej nie jest czyniona po raz pierwszy. Ciekawy jestem, i chyba nie jestem w tym osamotniony, jak to się skończy?
Różne są opinie w tej sprawie. Jedni twierdzą, że zgodnie z orzeczeniem Trybunału Arbitrażowego kurator, wchodząc do związku zastępuje Zarząd PZPN, na przykład w wypadku gdy go nie ma, lub w sytuacji jeśli cały Zarząd rezygnuje z pracy. Zaś w PZPN Zarząd przecież funkcjonuje, to też działania kuratora są bezprawne. Inni natomiast są za bardziej stanowczymi rozwiązaniami, nawet za zlikwidowaniem PZPN, który według ich opinii od dawna ma niewiele wspólnego ze sportem.
Według mnie jedno jest pewne, PZPN to jest państwo w państwie. Zarażony różnymi chorobami, rozsiewający taką infekcję na inne obszary życia publicznego, więc drastyczne cięcie przysłowiowego „skalpela” jest niezbędne do uleczenia i żadne półśrodki w tej mierze nie pomogą. Przychylam się do opinii tych, którzy mówią, że mianowanie i obronienie kuratora nic tu nie może zmienić, bo kuratorowi wolno będzie tylko administrować związkiem do czasu wybrania nowego zarządu przez tych samych co poprzednio delegatów, według tej samej co poprzednio ordynacji. Potrzebne jest więc rozwiązanie PZPN odpowiednia ustawą, a cały system należy zbudować od nowa. FIFA nie może przecież dyktować warunków Państwu polskiemu, w jaki sposób i kto ma kierować Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Nie będziemy pierwsi, którzy tak postąpili.  Anglia była zawieszona przez 4 lata i wyszła z tego jako zupełnie inna nowoczesna organizacja futbolowa, Rosja rozwiązała cały swój system  związkowy i dzisiaj jej drużyny wygrywają z najlepszymi, Włosi przeprowadzili terapię wstrząsową i również wychodzą z kryzysu. Oczywiste jest, że będzie trochę chaosu, jakiś czas potrwa nim FIFA pogodzi się z faktami i znowu dopuści Polaków do rozgrywek, ale czy to nie byłoby warte uzdrowienia całej tej chorej sytuacji?
2008-10-03
czytaj dalej