|
Dla bardzo wielu Ruch Chorzów kojarzy się tylko z drużyną piłki nożnej, z jej bardzo długą historią i jeszcze dłuższą listą sukcesów. Nazwa ta jednak nie jest tylko zarezerwowana dla klubu piłki nożnej. Pod tą samą nazwą występują również szczypiornistki, które obecnie grają w ekstraklasie piłki ręcznej. Nazwy tych dwóch chorzowskich klubów różnią się tylko określeniami, SSA - czyli Sportowa Spółka Akcyjna, czy też KPR - Klub Piłki Ręcznej. Kiedyś, jeszcze w nie tak odległej przeszłości były to dwie sportowe sekcje w jednym klubie, którego długa historia sięga aż 1920 roku.
W tym sezonie zawodniczki KPR Ruchu Chorzów spisują się wyjątkowo dobrze. Na dziesięć rozegranych spotkań, sześć wygrały, jeden zremisowały, a trzy przegrały. Podkreślić należy, że sześć spotkań rozgrywano na wyjeździe, a tylko cztery u siebie, czyli w hali chorzowskiego MORiS-u. Piłkarki zajmują obecnie wysokie piąte miejsce, a w sobotnie popołudnie o godz.17.30 będą gospodarzem w pojedynku z aktualnym liderem ekstraklasy - drużyną SPR Lublin. Chociaż kobiecy sport nie jest aż tak popularny jak w męskim wydaniu, to jednak nasze Panie spodziewają się pełnej widowni. Przygotowane mają być na tą okazję róźne niespodzianki dla kibiców.
Również piłkarze już w najbliższą niedzielę zmierzą się z aktualnym mistrzem, jak również liderem obecnej ekstraklasy - Wisłą Kraków. Mecz rozpocznie się o 14.45 na stadionie przy Cichej. Taki mecz na szczycie przyciągnie komplet widzów, więc można liczyć na dobry, mobilizujący piłkarzy doping. Jaka dobra jest aktualnie sytuacja Ruchu w ligowej tabeli to każdy wie. Trzecie miejsce i możliwość poprawy już w najbliższą niedzielę.
Nim jednak piłkarze pierwszej drużyny wybiegną na boisko, to już o godz. 12.30 odbędzie się mecz gwiazd chorzowskiego Ruchu, którzy 20 i 30 lat temu byli na szczycie piłkarskiego firnamentu i zdobywali wtedy mistrzostwo. Zmierzą się oni z reprezentacją Górnego Śląska. Bardzo długi czas upłynął od ostatnich sukcesów piłkarzy i nie ma się czemu dziwić, że obecni sympatycy chorzowskiej drużyny z utęsknieniem czekają na upragniony następny mistrzowski tytuł, jak również na grę w europejskich pucharach. Wszystko przed nami ale dopiero mecze w rundzie wiosennej rostrzygną mistrzowskie tytuły. Zaliczka punktowa jest, a przede wszystkim rozbudzone nadzieje kibiców i sympatyków. Jedna z prawd mówi - szczęście sprzyja lepszym, więc życzmy sobie by w następnych meczach piłkarze byli skuteczniejsi, przynajmniej o jedną bramkę więcej od przeciwników.
Nie da się ukryć, że mieszkańcom i to nie tylko Chorzowa ale również innych ślaskich miast brakuje sportowych piłkarskich sukcesów. Już najbliższy weekend może przynieść sympatykom Ruchu Chorzów wiele radości. A podwójny sukces (mam na myśli wygranie meczy przez szczypiornistki i piłkarzy) na pewno ucieszy więcej niż dwukrotnie. Kibicujmy więc naszym drużynom, w sobotę o 17.30 na hali MORiS-u i w niedzielę już od 12.30 na stadionie przy Cichej.
Jutro w Chorzowie będzie gościł prof. Jerzy Buzek Przewodniczący Parlamentu Europejskiego. Prof. J. Buzek w gmachu Urzędu Miasta Chorzów uczestniczyć będzie w uroczystym spotkaniu z byłym piłkarzami chorzowskiego Ruchu, którzy w barwach niebieskich zdobywali tytuły Mistrza Polski. Spotkanie prof. J. Buzka z Mistrzami Ruchu inauguruje obchody 90 lecia Klubu Sportowego Ruch Chorzów.
Profesor Jerzy Buzek przez wiele lat związany był z Chorzowem. Wielokrotnie dawał pozytywne przykłady, że pamięta o mieście swojej młodości. Pamietał wtedy gdy zajmował najwyższe funkcje w państwie, jak i obecnie gdy jest Przewodniczacym Parlamentu Europejskiego. Na każdym kroku podkreśla jak Chorzów jest mu bliski.
Nie inaczej było w maju tego roku na spotkaniu z sympatykami Ruchu Chorzów w Teatrze Rozrywki. Wówczas gośćmi Krzysztofa Karwata byli m.in. prof. Jerzy Buzek, Gerard Cieślik, Kazimierz Kutz, Antoni Piechniczek, prof. Tadeusz Sławek oraz władze Klubu. Odbywające sie spotkamie przebiegało pod tytułem - Dzisiaj wielki "Ruch" w "Rozrywce". Zaproszeni goście w swoich wypowiedziach wracali m.in do lat swojej młodości i przeżyć związanych wtedy z Ruchem. Utkwiła mi wypowiedź profesora, który wspominał lata jak uczęszczał do szkoły podstawowej. W tym czasie Chorzów miał dwie drużyny w pierwszej lidze, AKS i Ruch. Gdy był wówczas mały podchodziło do niego dwóch starszych chłopców, którzy zadawali pytanie - za kim kibicujesz? Gdy odpowiadał za Ruchem, to dostawał w ucho od jednego, gdy zaś mówił za AKS-em to dostawał w ucho od drugiego.
Teraz humorystycznie można powiedzieć, że daleko zaszedł nadstawiając "uszy" za chorzowskie kluby...
|