|
W najdalej wysuniętym na północ zakątku Chorzowa zlokalizowany jest zespół przyrodniczo - krajobrazowy "Żabie Doły", który ze względu na niepowtarzalną atmosferę i piękno warto odwiedzić. Można tu na łonie przyrody mile spędzić czas, podziwiając między innymi ptaki, których charakterystyczne nawoływania słychać po całej okolicy. Dojechać można tu tramwajem lub autobusem kierując się do osiedla Arki Bożka w Bytomiu, a potem przejść pieszo. Również z Maciejkowic lub ze skrzyżowania przy byłej kopalni Barbara-Chorzów można dojechać samochodem do "Doliny Górnika" i przejść dalej śladem po kolejce wąskotorowej, która jeszcze nie tak dawno przejeżdżała przez tereny "Żabich Dołów”. Cały zespół przyrodniczo - krajobrazowy jest miejscem wyjątkowym na spacer, czy na wycieczkę rowerową. Nie spotyka się tu bowiem przypadkowych ludzi, gdyż przebywają tu tylko ci, którzy to miejsce świadomie wybrali na chwilę relaksu.
Tak się złożyło, że tydzień temu w ostatnią kwietniową niedzielę dwukrotnie odwiedziłem to miejsce. Raz w południe wybrałem się na dłuższy samotny spacer, z Chorzowa II jest tu niedaleko. Drugi raz zaś popołudniem w większym gronie osób podjechaliśmy samochodem od ulicy Krzyżowej w Bytomiu, aż pod znak zakazu. Dalej pieszo ale już z mieszanymi uczuciami, gdyż po przejściu około 200 metrów zawsze stwierdzam, że są równi i równiejsi. Niektórzy bowiem wędkarze to już nawet "na środek akwenów” podjadą swoimi wehikułami. Trochę to jest denerwujące ale cóż, tak to już jest, że w takich miejscach nie ma kto egzekwować prostych przepisów.
Spacery wśród rozlewisk były ukojeniem dla duszy i ciała po całym tygodniu pracy i zgiełku z tym związanym. Nigdy jednak nie można być tak do końca "happy”, gdyż śmieci a nawet prawie że wysypiska zauważone na trasie spacerów zaburzyły mi harmonię odpoczynku. Różne myśli napływały mi wtedy do głowy, że to nie ludzie… tylko chyba UFO-ludki z kosmosu podrzucają śmieci! Człowiek bowiem jest istotą myślącą i nie byłby w stanie przecież zostawić takie coś po sobie. W różnych środowiskach zawsze podkreślam, że Chorzów jest miejscem szczególnym i mieszkają w nim wyjątkowi ludzie, którzy niezdolni przecież byliby pozostawiać po sobie śmieci, czy nawet wywozić je w tak urokliwe miejsce jak "Żabie Doły". Tak więc pozostają chyba tylko UFO-ludki…
Zanieczyszczenie całego Miasta jest faktem, który wszyscy mieszkańcy dobrze widzą. Wyjściem jednak nie będzie postawienie „sprzątacza” za każdym mieszkańcem, lecz uświadomienie sobie, że to żadne UFO-ludki, czy też przyjezdni z innych miast zanieczyszczają ulice, tylko sami mieszkańcy do tego się przyczyniają. Czasem wyobrażam sobie, że w newralgicznych miejscach Chorzowa: na ulicach, w parkach i ostojach przyrody widzę tak zwanych ekoterrorystów, przykutych kajdankami do latarni i drzew, krzyczących - Chorzowianinie nasze miasto jest ładne! A będzie jeszcze piękniejsze! Więc, NIE ŚMIEĆ! NIE ŚMIEĆ! NIE ŚMIEĆ!
A tak serio, to Chorzów w tej materii nie odbiega od innych miast, a problem jest bardziej złożony. Nic jednak nie zastąpi nas samych, zwracających na tę sprawę większą niż dotychczas uwagę.
|